G1 to telefon, o ten.
Moje pierwsze wrażenia z jego używania, na początek trochę narzekania:
- Dość gruby, ale to chyba normalne, w końcu mieści wysuwaną klawiaturę QWERTY.
- Przez to wysuwanie robi wrażenie mało solidnego - rusza się jego tylna część. Nie wiem, czy to tylko ja, czy co. Pewnie z czasem się przyzwyczaję.
- Bateria nie robi specjalnie dobrego wrażenia, ale w końcu molestuję go w ramach testów dość mocno - WiFi, GPS, odtwarzanie muzyki z głośniczka... Poza tym - bateria zachowuje się dziwnie IMHO. Najpierw wskazuje < 15% naładowania, telefon sam się wyłącza, tylko po to, żeby po włączeniu go po 10 minutach (bez ładowania) wskazywać 45% naładowania. Czy to normalne?
- Poważny jak dla mnie zarzut, dotyczący samego telefonu - słuchawki podłączamy przez złącze miniUSB. Dlaczego nie można było dołożyć minijacka, dla wszystkich, którzy, jak ja, mają swoje ulubione słuchawki?
Teraz trochę wazeliny:
- Dobra jakość dźwięku, z wbudowanego głośnika oraz słuchawek
- Wygodna, naprawdę, klawiatura QWERTY. Trochę wkurza konieczność jej rozkładania, jak chcemy coś napisać (przydałaby się ekranowa klawiatura w momencie, gdy telefon jest złożony), ale ogólnie - ok.
- Całkiem sporo przydatnych (i masa nieprzydatnych) aplikacji w Android Store. Choćby ta, dzięki której można wyłączyć sieć 3G (mimo, że formalnie to niemożliwe). Dwa skróty obok siebie na pulpicie - ToggleWiFi i to - i można jechać ;)
- Synchronizacja stuffów (mail, google talk, kontakty, kalendarz) z Googlem jest fajna. Coś jak synchronizacja z Exchange dla ubogich :) Mi to wystarcza, brakuje tylko jednego feature'a (ale to w aplikacjach Google'a, a nie w androidzie) - łączenia kontaktu z eventem w kalendarzu (urodziny, rocznica, a choćby zwykłe spotkanie).
- Google Maps jest dobre, chodzi szybko, i, zdaje się, zużywa zauważalnie mniej łącza niż wersja na Symbiana. A może to tylko moje wrażenie?
Telefon G1 - ciężko wydać jednoznaczną opinię, po tak krótkim używaniu. Jest spory (jeśli chodzi o rozmiary) i, jak pisałem, robi wrażenie niesolidnego. Coś mu się rusza i tyle...
Ale może to kwestia przyzwyczajenia? Może tak musi być (Nokia Communicator też była wielgachna, nie?)
